Pewnie nikt nie będzie miał mi za złe, jeżeli uznam, że Zakopane jest stolicą naszych gór. Miastem, które słynie ze swojego niepowtarzalnego, górskiego klimatu. Jak również z tego właśnie się utrzymuje. Ludzie, którzy zamieszkują tam okoliczne obszary są wyjątkowi, pełni góralskiej kultury. To głównie charakteryzuje ich sposób bycia, zachowania, ubioru, czy też codziennych obyczajów.
Góralską niepowtarzalność bardzo dokładnie odzwierciedla kuchnia, jaką serwują – w dzień powszedni, jak i od święta. Bardzo dobrym przykładem jest oscypek – ser pochodzenia owczego, który jest reklamą ojczystych gór. Niektórzy powiedzą – „Też mi – kawałek sera, bez rewelacji!”. A jednak ukrywa on w sobie wyjątkową magię, nie chodzi tylko o jego niepowtarzalny smak, ale bardziej – o czasy minione, tradycję i specyfikę wyrobu.
Oryginalny ser z mleka owczego osiągnął swoją sławę na terenach Podhala na przełomie XIII – XIV wieku, kiedy to do Polski zagościła kultura wołowska. Z tamtych czasów znane są też oryginalne instrukcje, jak wyrobić pierwszej kategorii ser. Oryginalne wędzone sery owcze produkowane są z owczego mleka. Oczywiście produkuje się także z mleka krowiego bądź koziego, jednak tym samym tracą one na swej wyjątkowości, i – bądź co bądź – nie są tradycyjnym specjałem.
Oryginalność wyrobu nie tylko nadaje rodzaj mleka, ale ważną rolę odgrywa jego jakość. Zależy to od okresu i terenu wypasania zwierząt, dawania im pokarmu, sposobu chowu. Dodatkowe znaczenie ma klimat i pogoda, a także trawa, którą jedzą wypasane zwierzęta.
Rodzinne przepisy przekazuje się z pokolenia na pokolenia, zachowując je w tajemnicy. Dawniej produkcją serów trudnił się baca. Następnie przypadało to najstarszemu synowi.
Co ciekawe, w minionych latach, wyznawano, iż kobieta produkująca przetwory mleczne może przynieść nieszczęście poprzez zaczarowanie mleka, rzekomo psując tym samym smak sera.
Dziś już coraz częściej odchodzi się od tego typu przesądów, jednakże wyroby tych specyfików nadal pozostają domeną mężczyzn.
Oscypek, czy też czasem zwany oszczypkiem, jest w rzeczywistości odrobinę twardym wędzonym serem o kształcie dwustronnego stożka z charakterystycznymi zdobieniami brzegów. Stąd też właśnie, wzięła się jego nazwa. Oryginalne zdobienia uzyskuję się poprzez odciskanie sera w rozczepianej drewnianej foremce. Słowem kluczowym okazuje się tu scypanie – czy też szczypanie, a kolejno już tylko oscypek…
Specyfik ten osiągnął już sukces europejski. Od lutego 2007 roku został sklasyfikowany jako drugi – po bryndzy podhalskiej – produkt regionalny chroniony przez prawo europejskie.
Dodatkowo zostały wprowadzone identyczne wskazówki co do wyrobu, jak również wszelkie parametry, aby właściwy kawałek sera mógł plasować się w pierwszej klasie polskich regionalnych produktów. Zagraniczna komisja określiła także okres czasu, odpowiednio – produkcja sera może następować wyłącznie od maja do września, zaś sprzedawany w czasie jego wyrobu, aż do ostatnich dni października. Tylko w tym okresie mamy gwarancję, że jemy tradycyjny górski wyrób.
Okazji do skosztowania czy kupienia oscypka jest sporo. Każde górskie stoisko ma w swojej ofercie oprócz tradycyjnych kapci i swetrów, oscypki. Tym bardziej w czasach kiedy to jedzenie zaczyna wychodzić do klienta…
Jedynym ograniczeniem może okazać się właśnie czas. Warto skorzystać z okresu letniego i wybrać się do Zakopanego, aby nie tylko spacerować górskimi szlakami, ale także wypróbować regionalnych smakołyków.
Pamiętajmy o wczesnym zabukowaniu noclegu. Pomimo, iż miasto ma szeroką bazę noclegową w postaci hoteli, domków, schronisk, czy eleganckich apartamentów, warto zabezpieczyć się już wcześniej. Na przykład hotele Zakopane - Hotel Fian czy Hotel Czarny Potok to miejsca chętnie rezerwowane przez turystów.