- 28
- Feb
Urząd Lotnictwa Cywilnego podaje, że liczba pasażerów linii lotniczych wzrośnie w tym roku o 13%. Oznacza to, że ponad 21,6 mln osób uda się w 2008 roku w podniebną podróż. Tej okazji nie zamierzają zmarnować linie lotnicze, dlatego też rozszerzają swoją listę połączeń.
Pojawią się loty do całkiem nowych miejsc, a także zwiększona ilość połączeń na trasach cieszących się dużym powodzeniem. W wiosenno-letnim rozkładzie pojawi się np. 25 nowych lotów do Anglii, Irlandii, Szkocji. A to tylko początek. Dzieje się tak dzięki temu, że Polska jest dla przewoźników nisko kosztowych rynkiem strategicznym. Trwający już kilka lat boom na loty przyciąga nowe linie (latać będzie ich łącznie 59, w tym 20 to tanie linie lotnicze) i nowe inwestycje. w samym lutym wystartuje po raz pierwszy samolot brytyjskiej firmy bimbaby (z Warszawy, Gdańska, Krakowa do Wielkiej Brytanii), a w maju islandzki Iceland Express (Warszawa-Rejkiawik).
Na niezbyt daleką wycieczkę będzie można udać się do Mediolanu z Krakowa (Volare), do fińskiego Turku z Gdańska (Wizz Air), do Norwegii czy też na wakacyjny wypoczynek do Splitu w Chorwacji (Norwegian Air). Ostatnie linie zwiększają także częstotliwość obecnych lotów do Paryża, Oslo, Alicante. Natomiast niemiecki Germanwings zamierza przenieść swoją bazę z Krakowa do Katowic, co od kwietnia da Śląskowi nowe połączenia lotnicze do sześciu niemieckich miast. Spodziewane jest także pojawienie się w Polsce jeszcze jednej dużej firmy. Rozkłady lotów są wciąż opracowywane.
Zorganizowanie czasu na wakacje ułatwi podróżnikom Centralwings, który wzbogaci swoje zasoby o trzy nowe samoloty. Prawdopodobnie jest wznowienie lotów do Grecji, Włoch i Bułgarii, a póki co można już wyruszyć z Centralwings do Hurghady w Egipcie. Więcej kierunków pojawi się zapewne w lipcu i sierpniu po pomyślnie przeprowadzonych negocjacjach z biurami podróży. Uruchomione zostanie także połączenie z Francji do Hiszpanii.
Od marca połączenia krajowe udostępniać będzie nam już nie tylko LOT, lecz także Jet Air, którego samoloty będą latać trzy razy w tygodniu (dwa razy dziennie) na trasie Kraków-Poznań. Już w styczniu Jet Air umożliwił Polakom podniebne podróże z Katowic do Bydgoszczy; lata także do Berlina i planuje wyruszyć do Wiednia.
Wzrastająca konkurencja skłania przewoźników do wzmożenia wysiłku w walce o klienta. Mianowicie: największy tani przewoźnik w Polsce, Wizz Air, umożliwia rezerwację miejsca z większą przestrzenią na nogi, jego najbliższy konkurent, Ryanair, oferuje pasażerom wykupienie pierwszeństwa wejścia do samolotu oraz internetową odprawę (check-in), a Centralwings zniżkę na lotniskowy parking. Największy krok zdecydowały się jednak zrobić linie easyJet, które przenoszą do Polski swoje brytyjskie centrum obsługi klienta. Pozwoli to na uruchomienie callcenter, także w języku polskim i ułatwi rywalizację o klienta na miejscu (wcześniej obsługą zajmowała się baza w Londynie).
DODATKOWE OPŁATY W TANICH LINIACH*
- za zmianę nazwiska na bilecie – 100 euro
- za zmianę lotu – 45 euro
- za nadbagaż – 8 euro/kg
- za sprzęt sportowy – 30 euro/szt./w jedną stronę
- za fotelik dziecięcy – 12 euro/w jedną stronę
- za instrumenty – 30 euro/szt./w jedną stronę
- za transakcję kartą kred. – 6 euro
* w Ryanair - wysokość opłat różni się u różnych przewoźników
źródło: gazetaprawna.pl