- 31
- Dec
Był 5 grudzień kiedy wspiąłem się po drabinie na strych mego starego domu w poszukiwaniu fotografii dziadków. Pamiętam że padał wtedy siarczysty deszcz, a temperatura za oknem nie zachęcała do niczego twórczego.
Ja jednak miałem plan. I to plan bardzo konkretny i oryginalny. Chciałem ze starych fotografii stworzyć coś ciekawego na prezent.
Kupiłem niedawno skaner więc wyobrażałem sobie, że zdjęcia przeniosę do komputera, posiedzę nad klawiaturą parę minut i będę miał wymarzony podarunek.
Nie miałem wygórowanych ambicji. W najgorszym wypadku chciałem tylko zeskanować jakieś śmieszne zdjęcie i powiększyć je aby można było wydrukować plakat A4.
Plan, planem – życie, życiem.
Problemy zaczęły się gdy wybierałem zdjęcia z klaserów. Te które mi najbardziej odpowiadały były poniszczone, zabrudzone winem – po prostu czas odcisnął na tych zdjęciach swoje wyraźne piętno.
Oczywiście zeskanowałem fotografie, poświęciłem dużo czasu aby nadać tym zdjęciom minione piękno ale….nie udało się.
Uszkodzenia były zbyt duże, a może moje umiejętności zbyt małe.
Wtedy dowiedziałem się o pewnej stronie w Internecie.
www.ruszwyobraznie.pl….
Mogę w tym miejscu im tylko podziękować za wkład i kawał dobrej roboty…oraz za łezkę w oku babci. W końcu takie chwile są bezcenne.
Pozdrawiam