- 29
- Sep
Od roku chodził za mną zamiar zakupu zasilacza awaryjnego. Najbardziej przekonała mnie oferta firmy HP zważywszy na ich słynną już klasę wykonania. Dlatego wsiadłem w autobusu, minąłem magazyn celny i trafiłem do sklepu. Obsłużono mnie bardzo rzetelnie, a panowie sprzedawcy znieśli dzielnie nawał moich pytań i niepewności. Zaprowadzili mnie na serwis komputerów i pokazali działanie zasilacza awaryjnego na jednej z działających maszyn. Uruchomili urządzenie, poczekali chwile i wyłączyli prąd w całym sklepie. Wszystkie lampy zgasły, monitory i pecety wyłączyły się oprócz naszego. Byłem pod bardzo dużym wrażeniem. Z boku urządzenia można było dostrzec wskaźnik informujący na jak długą pracę bez prądu wystarczy jeszcze nasz ups. Dawał nam cale 10 minut. To bardzo długo. Oszołomiony możliwościami takiego małego wynalazku kupiłem takie dwa. Jeden dla mnie, a drugi dla kolegi z pracy, który ciągle przez awarie prądu traci połowę plików nad którymi pracował, bo nie mogę przekonać go do nadpisywania co jakiś czas jego wersji roboczych.
Odkąd kupiłem upsa firmy HP moje życie zmieniło się na lepsze.