- 27
- Sep
Minęły już dwa lata odkąd poznałem się z Justyną. To już chyba rok od kiedy postanowiliśmy, że się pobierzemy. I już tylko miesiąc do naszego wesela. Przygotować była cała masa, wszystko na szczęście już gotowe. Ale, czy na pewno wszystko… Niestety zapomnieliśmy o jednym, że para młoda musi zatańczyć na weselu swój pierwszy taniec. Jest tylko jeden problem, a może zresztą wcale nie jeden. Nie umiemy tańczyć, nie wiemy jaki taniec wybrać, nie wiemy jaka piosenka byłaby na pierwszy taniec najlepsza. Może walc wiedeński, bo kiedyś najczęściej się go tańczyło, a może walc angielski bo chyba jest prostszy. Kolejny dylemat to czy uczestniczyć w kursie tańca czy może w lekcjach indywidualnych. No, ale mamy w końcu jeszcze miesiąc…